Podziękowania po konferencji

Łukasz Faliszek

Dziękuję organizatorom konferencji „Wychowanie – zagubiony element w przygotowaniu dzieci i młodzieży do życia w świecie wartości”, która odbyła się w Szkole Podstawowej im. H. Sienkiewicza w Pilawie pod Honorowym Patronatem Pana Adama Struzika, Marszałka Województwa Mazowieckiego. Dziękuję Pani Burmistrz Miasta i Gminy w Pilawie Pani Albinie Łubian, Stowarzyszeniu Ambasadorów Dzieci i Młodzieży oraz Dyrekcji Szkoły Podstawowej im. H. Sienkiewicza w Pilawie. Dziękuję za zaproszenie, możliwość wystąpienia, ciepłe przyjęcie i ugoszczenie. Dziękuję młodzieży, która pomagała w organizacji tak doniosłego dla nas i dla nich wydarzenia. Dzięki Wam mogłem zaapelować do środowiska edukatorów o nierezygnowanie z autonomii, która w działaniu edukacyjnym odgrywa zasadniczą rolę, żadna reforma bowiem nie powiedzie się bez zaangażowania stanu nauczycielskiego.

W mojej wypowiedzi  w części dyskusyjnej zwróciłem uwagę na konieczność autorskiego formułowania wymagań edukacyjnych dla uczniów przez ich nauczycieli. Jest to warunek zaistnienia wspierającej rozwój ucznia roli szkoły, ale i oblig ustawowy, obecnie mocno zaniedbywany w działaniu naszego systemie oświaty. Dalej wspomniałem o tym, że ww. zaniedbanie umacnia materializm dydaktyczny, zwany też „encyklopedyzmem”, polegający – najogólniej ujmując – na traktowaniu materiału nauczania, czyli ogółu wiadomości przekazywanych uczniom, jako treści nauczania. (…) Materializm dydaktyczny, jak stwierdza za Friedrichem Dorpfeldtem Bohdan Nawroczyński, jest natomiast „specjalnym gatunkiem pedagogicznej ignorancji” (Nawroczyński, 1961, s. 53).[1] Przypomniałem zatem rolę materiału wpisaną w trójwymiarowy dynamiczny model treści kształcenia[2]:

1. Cele kształcenia – właściwości ucznia, uzyskane przez niego po opanowaniu czynności

2. Materiał kształcenia – informacja wykorzystywana przy wykonywaniu czynności

3. Wymagania programowe – poziom opanowania czynności pod względem świadomości i sprawności

4. Przebieg kształcenia – etapy emocjonalnego i poznawczego opanowania czynności

Ujawniając źródło mojej motywacji do studiów pedagogicznych i samokształcenia, odniosłem się do osobistego doświadczania praktyki szkoły w edukacji mojej córki Klary. Najpierw nauczyciele nie potrafili formułować wspierających jej rozwój wymagań edukacyjnych, a kiedy sam dostarczałem wzorce i motywy naukowe oraz prawne wciąż widoczny był opór w tym działaniu. W toku studiów i dociekań odkryłem, że nie jest to problem partykularny, lecz globalny, obejmujący cały nasz system edukacyjny. Jest to problem do rychłego rozwiązania, gdyż trwa on zbyt długo, a negatywne jego skutki są już aż nadto wyraźne. Dobrze opisują to słowa Sergiusza Hessena, który nazwał ten problem materializmem szkoły abstrakcyjnej. Jest ona szkołą samej tylko informacji, a nie kształcenia ducha. Jej zadaniem jest „zniżyć naukę do ucznia, a nie wznieść ucznia do nauki” (…) Uczniowi daje się tematy zadań, na które nie ma on nic własnego do powiedzenia, musi więc trzymać się reguł, którym nie odpowiadają żadne fakty z własnego doświadczenia. Uczy się mówić, pisać i rysować nie żeby wyrażać jaźń własną, lecz by naśladować zadany mu wzór, dla samego mówienia i pisania (…) ponieważ nauczyciel nie robi nic innego, prócz powtarzania podręcznika, przeto cofa się jako siła duchowa. Szkoła abstrakcyjna jest więc szkołą, gdzie panuje podręcznik, gdzie każde dobro wychowawcze czerpie się nie ze źródła, lecz zasadniczo z drugiej ręki. Jest to szkoła, gdzie zamiast żywego i uduchowionego słowa nauczyciela występuje martwa litera podręcznika, gdzie nauczyciel jako taki jest wykreślony.[3]

Dziękuję Marii Gudro-Homickiej, Prezes Stowarzyszenia Ambasadorów Dzieci i Młodzieży, za podejmowanie takważnych dla polskiej oświaty tematów i otwarte poszukiwanie rozwiązań.


[1] B. Niemierko, Pomiar sprawdzający w dydaktyce, Państwowe Wydawnictwo Naukowe Warszawa 1990, s. 14.

[2] B. Niemierko, Kształcenie szkolne. Podręcznik skutecznej dydaktyki, Oficyna Wydawnicza Łośgraf, Warszawa 2012.

[3] S. Hessen, Szkoła i demokracja na przełomie, Wydawnictwo Żak, Warszawa 1997, s. 247.