„Ministranci” Piotra Domalewskiego

Maria Gudro-Homicka

W dniu 24 listopada 2025 r., w Kinotece Plac Defilad 1 w Warszawie o godz. 15.00, z inicjatywy Artura Wolskiego, orędownika kultury dla uczniów i nauczycieli, został wyświetlony film Piotra Domalewskiego „Ministranci”. Sala była wypełniona po brzegi. W zdarzeniu udział wzięli reżyser filmu Piotr Domalewski oraz 14-letni aktor Bruno Błacha-Baar, nauczyciele, uczniowie, artyści. Pierwsze sceny filmu, prezentujące młodych bohaterów, ministrantów i ich zakulisową posługę w kościele, ich zaangażowanie, niewinność wzbudzały uśmiech na twarzy widzów, aby złagodzić emocje wywoływane podczas rozwijającej się akcji filmu. Reżyser poruszył wiele wątków społecznych, moralnych, etycznych, pokazujących zepsucie obecnego świata, znieczulicę, postawę faryzeuszy. Najbardziej dotknęły mnie sceny dotyczące cierpienia dzieci i młodzieży, czterech bohaterów, którzy w ucywilizowanym świecie XXI wieku przeżywali horror: brak zrozumienia, brak miłości, brak poczucia bezpieczeństwa, hipokryzję i obłudę dorosłych. Można powiedzieć, że zamienili się rolami z dorosłymi, by ratować swoje fizyczne i duchowe życie w obecnym zakłamanym świecie. Czy im się udało? Wydaje mi się, że tak. Ich walka ze złem może jest kontrowersyjna dla wielu osób dorosłych, ale dla mnie są oni bardzo dojrzali, zdeterminowani; w Filipie widziałam Jezusa i w jednej z ostatnich scen Golgotę. Patrzyłam na tego młodego chłopca i czekałam, ile jeszcze wytrzyma bólu, braku miłości, odrzucenia, kłamstwa ludzi dorosłych. Co ma jeszcze zrobić, aby został dostrzeżony w tym świecie. Co się dzieje w jego sercu, jaką ma motywację do życia w tej rzeczywistości, czy ktoś go przytuli, pokocha. Na szczęście, kiedy skatowany przez oprawcę leżał w szpitalu, usłyszał od matki „kocham cię”. Natomiast od osoby, która powinna być przepełniona miłością, nie otrzymał wsparcia – scena biblijna z przypowieści o Samarytaninie. Ostatnia scena symbolizująca przyjaźń, zwycięstwo, prawdę, dobro, nową drogę życia daje nadzieję, że nie wszystko stracone, że możemy odrodzić się na nowo.

Gratuluję Panu Piotrowi Domalewskiemu wspaniałego filmu, sztuki kina, podziwiam młodzież, która jest bardzo dojrzała i gra w tym filmie profesjonalnie. Mamy w Polsce wspaniałą, inteligentną, mądrą, wrażliwą ale okaleczoną emocjonalnie młodzież. Namawiam Reżysera, aby w swoich dalszych produkcjach także obnażał inne obszary życia społecznego, które w różny sposób krzywdzą dzieci i młodzież, nasze dobro narodowe.

Dziękuję Arturowi Wolskiemu za każdy kolejny projekt wprowadzania młodych ludzi do kultury kina, a dorosłych zachęca do refleksji.